Miałem z przyczyn niezależnych, półtoramiesięczną przerwę i już myślałem , że udało mi się zerwać z nałogiem włóczenia się po dzikich miejscach i bezdrożach . Wsiadłem na rower i pojechałem kulturalnie po asfalcie , jak przystało na dziadka do Medyki , ale to tylko 15 kilometrów . Jadę więc dalej minąłem Nakło i Stubno a w głowie miałem , może wstąpić na starorzecze w Sośnicy Brzegu , może pojechać do lasu w Starzawie . No dobra dojadę do Radymna , pokręcę się po torfowisku i wracam . Wchodzę na torfowisko a tu witam mnie gożdzik pyszny . Piękne trzy , metrowej wysokości okazy obsypane dwudziestoma kwiatami . I co ja mam robić . Łażę więc dalej , rośnie dużo rutewki wąskolistnej , bukwicy zwyczajnej i jakiegoś ostrożenia . Pięćdziesiąt metrów dalej spotykam następne trzy okazy i kawałek dalej następnych pięć . Dwa miesiące temu tutaj właśnie natrafiłem na pełnika . Gożdzik pyszny jest oczywiście na Podkarpaciu bardzo rzadki i znajduje się w Czerwonej Księdze . Radymno jest nowym miejscem jego występowania . Na zdjęciach widoczne są słupy , kable biegną przez torfowisko od pobliskiej stacji transformatorowej . Jakbym tak kilka razy nic nie znalazł to może bym się zniechęcił , a tu nie da się .
15 lipiec . 49.937920,22.841910 49.937630,22.841459 49.938362,22.844431
Ojej, Piotrek! albo to tylko takie porównanie, albo naprawdę zostałeś dziadkiem:-) jeśli tak, to gratuluję:-)
OdpowiedzUsuńGoździk pyszny rzeczywiście pysznie wygląda, kiedyś pisałeś o znalezisku w Ujeznej, choć blisko nas, nie dotarłam; z kolei rutewka wita nas co jakiś czas nad Sanem, gdzieś sporo przed Chyrzyną. Bukwica kusi mnie, żeby zebrać i wysuszyć, bo teraz ładnie kwitnie, i tak zaraz pójdzie pod koszenie, tak samo centuria. A Ty zbierasz zioła? Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję, to nie metafora . Czasem jak mnie najdzie to zbieram różę i kwiat bzu czarnego na herbatki . Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńSpotkałem dwa dni temu goździki pyszne ale na górnym basenie Biebrzy. Środowisko zupełnie inne, bo alkaliczne torfowisko niskie.
OdpowiedzUsuńRośliny takie same :)
Pozdrawiam z inwentaryzacji powierzchni kontrolnych lipiennika Loesela!
Piękna roślina znam tylko Woli Dębowieckiej
OdpowiedzUsuńCieszę się że po długiej przerwie zaczął Pan ponownie publikować. Szkoda trochę, że nie publikuje Pan na fb. Byłby Pan popularny. Pozdrawiam i dziękuję.
OdpowiedzUsuńIm większa popularność tym większe problemy . Pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńZ nami jeździ dziadek który ma 71 lat i codziennie wykręca w okolicach 70 km.
OdpowiedzUsuńW sumie to jestem młody dziadek dopiero pod sześćdziesiątkę.
Usuń