sobota, 16 maja 2020

Nowe stanowisko turzycy Hartmana na Podkarpaciu .

Turzyca Hartmana (Carex hartmaniorum ) jest gatunkiem rzadkim , znajdującym się na Polskiej Czerwonej Liście Roślin  z kategorią NT - gatunek bliski zagrożenia .  W Województwie Podkarpackim ma kilkanaście stanowisk . Występuje tu w dwóch rejonach . Pierwszy to okolice na południe od Lubaczowa , drugi to Magurski Park Narodowy . Odkryte stanowisko znajduje się w Czerwonej Woli , gmina Sieniawa .Kilkaset okazów stwierdzono na kilkuarowej wilgotnej łące . Współrzędne stanowiska 50.153497,22.716575.
 Jak już pisałem , jakoś ta turzyca wydawała mi się na pierwszy rzut oka pospolita , ale w końcu zrobiłem jedno zdjęcie . Okazało się ,że jest to właśnie turzyca Hartmana .To nowa turzyca w moim zestawie , ponieważ ta , którą znalazłem kiedyś w Krównikach pod Przemyślem została zrewidowana . Stanowisko w Czerwonej Woli nawiązuje do tych odkrytych przez W. Paula na południe od Lubaczowa . Oznaczenie Carex hartmaniorum oczywiście nie zostało dokonane przeze mnie, tylko przez wybitnego specjalistę .


Jak to z fiołkiem bagiennym było .

11 maja . Lasy Radawskie lub Czerwonowolskie jak kto woli , bardzo mi się spodobały , ponieważ można po nich fajnie pojeżdzić na rowerze . Postanowiłem wybrać się w ten rejon , bo jeszcze nie oglądałem go w maju . Zastosowałem tym razem technikę dwupojazdową . Dojazd samochodem , a po lesie rowerem . Pozwala to zaoszczędzić dużo czasu . Zaparkowałem samochód  w Czerwonej Woli i przesiadłem się na rower . Następnie dojechałem do skraju lasu i skręciłem w pola w kierunku Czerc . Od razu natrafiłem na chroszcza nagołodygowego . Może bym nawet o nim nie wspominał , ale jego stanowiska są odnotowywane w poważnych publikacjach . To znajduje się na piaszczystym nieużytku , kilkaset roślinek rosło na kilku arach .( 50.152122,22.720566).  Tak w ogóle to te okolice są ciekawe ponieważ suche piaszczyste wrzosowiska graniczą z bagiennymi łąkami . Dalej przemieszczałem się trochę jadąc , trochę prowadząc rower , do łąki gdzie w tamtym roku znalazłem goryczkę wąskolistną . Po drodze , w jednym miejscu pod lasem , natrafiłem na turzycę . Nawet jakoś nie chciałem jej fotografować , ale w końcu zdecydowałem się . Potem okazało się ,że jest to całkiem  spore odkrycie . ( o tym w następnym wpisie ) . Na interesujących mnie łąkach niewiele się działo , zaczęły tylko  wyrastać ciemiężyce zielone . Poszedłem więc dalej nad jeziorko przy skraju lasu i tu natrafiłem , na łany jaskra wodnego .(50.157401,22.707606 )


Dalszym etapem była duża leśna polana widoczna na mapach googla jako spora jasna plama na ciemnym lesie (50.181467,22.714901) . Na niej  jeszcze nie byłem i chciałem to miejsce zobaczyć . Okazało się ,że nie rosło tam nic ciekawego tylko kępy narcyza białego .


Została do obejrzenia jeszcze Rajska Łączka . Jadąc w jej kierunku pogubiłem się na leśnych dróżkach , ale w końcu dojechałem . Tutaj było już ciekawiej ponieważ w cieku wodnym kwitły : jaskier wodny i okrężnica bagienna (  jeszcze jej kwitnącej nie widziałem ) . Na pierwszym zdjęciu w kadrze , z przodu jaskier dalej okrężnica , nowy ładny duet .






Gatunki te już znałem i postanowiłem , że będę tak długo łaził po łące, aż znajdę coś naprawdę ciekawego . Łażę więc i łażę , wlazłem nawet na bagno w pobliżu żeremi bobrowych . Uwalałem się w błocie bo nie miałem gumaków , w końcu odpuściłem . Mówi się trudno wróciłem do roweru , schowanego w krzakach i poszedłem z powrotem do drogi . Wtedy właśnie natrafiłem na fiołki bagienne . Nie było je łatwo zauważyć bo małe i schowane w trawie . Już , któryś raz tak mam , że na końcu coś się trafia .

czwartek, 14 maja 2020

Nowe stanowisko fiołka bagiennego w Polsce .

Fiołek bagienny ( Viola uliginosa ) podlega ochronie ścisłej i znajduje się w Polskiej  Czerwonej  Księdze Roślin z kategorią CR - krytycznie zagrożony . W 20 wieku było znanych tylko kilka stanowisk na terenie kraju . Dopiero wiek 21 przyniósł odkrycie kilkunastu nowych stanowisk w północnej części Kotliny Sandomierskiej . 11 maja zostało odkryte nowe stanowisko fiolka bagiennego na granicy mezoregionów Doliny Dolnego Sanu i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego we wschodniej części Kotliny Sandomierskiej . Zlokalizowane ono jest na dwuhektarowej łące znajdującej się w dużym kompleksie leśnym położonym między Sieniawą a Oleszycami . Stanowisko leży 2 km na północny wschód od Czerwonej Woli . Współrzędne geograficzne stanowiska : 50.163773 , 22.745902 . Przez łąkę biegnie ciek wodny z żeremiami bobrowymi , przez co teren jest wilgotny miejscami bagnisty . Występują tam liczne wilgociolubne turzyce : Carex vesicaria , Carex acutiformis , Carex elongata , Carex brizoides . W cieku wodnym rozrasta się jaskier wodny, rdestnica nawodna , osoka aloesowata i okrężnica bagienna . Fiołek bagienny został stwierdzony na powierzchni około 1 ara , gdzie doliczono się 15 kwitnących okazów . Innymi rzadkimi gatunkami występującymi w bezpośrednim sąsiedztwie są ( odnalezione poprzedniego sezonu ) mieczyk dachówkowaty , ciemiężyca zielona , czarcikęsik Kluka .







środa, 13 maja 2020

Dwóch stuliszów . .

10 maja . Do tej pory pisałem już o stuliszu Loesela , a za stuliszem pannońskim rozglądałem się po torach , bez rezultatu . Gatunek ten jest , można chyba tak rzec ,  bardzo rzadki w Województwie Podkarpackim . W Przemyślu był notowany przez L. Witkowską Wawer , na terenach kolejowych . Miałem niewiele czasu , była niedziela , wpół do szóstej wieczorem . Postanowiłem się przejechać rowerem do Medyki . Gdy zajechałem na miejsce  , dostrzegłem od razu nieznane mi roślinki , które w liczbie kilkuset porastały kolejowy nasyp (49.799878,22.920112) . Był to stulisz pannoński ( Sisymbrium altissimum) , któremu towarzyszył stulisz Loesela .Licznie też występował tu pszonak jastrzębcolistny . Stulisz pannoński był ostatni raz notowany w Medyce przez A . Łuczycką w 1977 r  . Musiałem się śpieszyć , zbliżał się zmrok i wolałem po ciemku nie plątać się po asfalcie .








niedziela, 10 maja 2020

Nowe stanowisko Aconitum moldavicum na Pogórzu Przemyskim .

7 maja zostało odkryte nowe stanowisko tojadu mołdawskiego na terenie Pogórza Przemyskiego . Znajduje się ono przy zachodnim krańcu wsi Huwniki , nad potokiem Sopotnik , w pobliżu jego ujścia do rzeki Wiar . Współrzędne geograficzne stanowiska : 49.648448 , 22.688741 , położenie n.p.m.wynosi 280 m . Kilka okazów zostało znalezionych na powierzchni 4 m2 w zaroślach łęgowych , przy polnej drodze blisko koryta potoku . Rośliny były we wstępnej fazie rozwoju i nie wykształciły jeszcze kwiatów , zachowały się jednak zeszłoroczne suche kwiatostany . Gatunki towarzyszące : czosnek niedżwiedzi , żywokost sercowaty , śnieżyczka przebiśnieg , miodunka miękkowłosa , obrazki plamiste . Nie stwierdzenie jaki to jest podgatunek tojadu,  trzeba poczekać z tym  na pojawienie się kwiatów . Tojad mołdawski na Pogórzu Przemyskim występuje na kilku stanowiskach ale w ostatnich latach nie były odnajdywane nowe jego lokalizacje  . Jest to też jedyne aktualne stanowisko z terenu Parku Turnickiego . Można przypuszczać , że w pobliżu znajdują się jeszcze większe skupiska gatunku , w związku z czym konieczne są dalsze szczegółowe badania terenowe .

Liście tojadu mołdawskiego , przy potoku Sopotnik .

Tojad mołdawski i czosnek niedżwiedzi ,przy potoku Soptnik .

Tojad mołdawski , przy potoku Sopotnik .

Widok ogólny stanowiska .


Zeszłoroczny kwiatostan , potok Sopotnik.

W pobliżu kapliczki Św. Jana Pawła 2 jest na Sopotniku drewniana kładka . Po jej przekroczeniu , znajdujemy się na leśnej drodze . Skręcamy w lewo i po 50 m po prawej ,przy samej drodze widzimy tojada .

czwartek, 7 maja 2020

Kalwaryjska włóczęga i znowu duże odkrycie .

7 maja. Wybrałem się samochodem  do Kalwarii  Pacławskiej . Celem były stanowiska storczyków samczych , przy okazji chciałem powłóczyć się po okolicznych łąkach . Może trafiły by się jakieś nowe stanowiska tychże storczyków . Zaparkowałem pod Klasztorem , ubrałem gumaki i pobiegłem niebieskim szlakiem . Wiało jak nie powiem co . Na polu namiotowym samiczych rosło ze sto , a na głównym stanowisku , kilkaset .








Następnie wróciłem do samochodu , ubrałem cieplejszą kurtkę i ruszyłem asfaltową drogą ,grzbietem wzniesienia w kierunku Huwnik .  Gdy minąłem ostatnie kaplice skręciłem w dolinę Sopotnika . Próbowałem się przebić przez gęstwinę na drugą stronę w okolice Góry Bryłowej . Sopotnik po ostatnich opadach nabrał wody , ale jakoś go przekroczyłem .  Spotkałem tam łany kwitnącego czosnku niedżwiedziego i kłokoczkę południową , która rosła pod stromym  prawie pionowym stokiem .




Znalazłem też  łączki z ładnymi sosenkami , nic tam jednak ciekawego nie było . Przez Bryłową poszedłem w kierunku Leszczyn . Rozglądałem się za storczykami samczymi , łąki były dalej puste . W końcu się trochę zniechęciłem i postanowiłem wracać . Widoki były piękne , zaświeciło słoneczko . Nie chciało mi się już przedzierać z powrotem przez Sopotnik , trochę obawiałem się zgubić w otaczających go krzaczorach . Podążyłem łąkami do Góry Filipa , gdzie rosły już zawilce i premorsy . Trudno , dzisiaj nic nie udało się nowego znaleść, ale przynajmniej dałem sobie w kość . Następnie dotarłem do drewnianej kładki na Sopotniku w pobliżu ujścia do Wiaru . Dalej już była asfaltowa droga powrotna do Kalwarii . Przypomniałem jednak sobie ,że chciałem zrobić jeszcze kilka zdjęć kwitnącego czosnku . Nie wszedłem na  kładkę tylko  ruszyłem polną drogą,  wzdłuż rwącego nurtu .
Tego roku miałem chrapkę na tojada , nawet już go szukałem w potoku Krzeczkowskim i wybierałem się do Birczy do potoku Korzeniec . Nie tam od razu ,żeby znaleść nowe stanowisko tylko by potwierdzić stare . Kiedyś podobno był widziany w tamtych okolicach . Z Parku Turnickiego tojad mołdawski był podany z 1993r . Lakoniczna notatka jest we florze J.Pióreckiego : Suchy Obycz . las , M.S czyli Michalik Stefan .

piątek, 1 maja 2020

Fajny zakątek na Zielonce .

29 kwietnia .Od  południa nad Przemyślem góruje stromy ciągnący się  wzdłuż doliny Sanu masyw , na którym znajdują się takie ciekawe miejsca jak : Kopiec Tatarski , Krzemieniec , Kruhel Mały , Zielonka i Kruhel Duży .  Roztaczają się stamtąd rozległe widoki na miasto i  Bramę Przemyską . Wszystko to tworzy wyjątkową sinusoidę przemyską , czyli ostry wiraż Karpat . Występują tam oprócz bogatych złóż gazu wyjątkowe roślinki . Jedną z nich postanowiłem znaleść .Chodziło  o turzycę pagórkową , z którą dobrze mi tego roku szło . M. Wolanin podał trzy lokalizacje Kopiec Tatarski , Krzemieniec i Zielonka . Bądż tu mądry,  teren rozległy. Kopiec przepatrzyłem i tam jej nie było , został Krzemieniec i Zielonka . Przypomniałem sobie ,że na Zielonce jest na łąkach coś w rodzaju kotła o stromych zboczach o średnicy 80 m , otwartego z jednej strony . Gdy to miejsce znalazłem ,a było to pod koniec lata , to już mało było  ciekawych roślinek , czułem jednak , że coś  rzadkiego tam musi rosnąć . Postanowiłem teraz pojechać w to właśnie miejsce aby zająć się tym co najbardziej lubię czyli odkrywaniem . Jak już może kiedyś wspominałem, nie uważam się za botanika . Systematyka i zawiłości morfologi strasznie mnie męczą . Te wszystkie apotecja, przysadki , podsadki , przylistki przyprawiają mnie o ból głowy . Interesuje mnie przede wszystkim to czy gatunek jest rzadki . Oczywiście , bardzo lubię roślinki , podstawowa wiedza botaniczna jest konieczna , ale większość z cennych gatunków , które los pozwolił mi znaleść , została oznaczona przez fachowców . Te wszystkie gatunki mam na tyle już opatrzone , że wiem czy coś jest pospolite czy rzadkie ( części pospoliciaków to nawet nie pamiętam nazw ) . Wracając do Zielonki , w moim kotle było sucho jak licho, ale już po chwili natrafiłem na jedną tylko owocującą w tej chwili roślinkę . Nie trudno się domyślić ,ze była to turzyca pagórkowa , kilkaset sztuk rosło na  trzech arach stromych zboczy . Zakładam ,że jest to właśnie to znane już stanowisko .( 49.767418,22.743285). Przybył nowy ciekawy duet, turzyca pagórkowa i gorysz siny .




Widok z Zielonki na dolinę Sanu .